Milion Perelmana "cegiełką" w rozwoju nauki
30.09.2011Milion dolarów rosyjskiego uczonego Grigorija Perelmana został przeznaczony na rozwój nauki we francuskim Instytucie Poincarégo. Dzięki nagrodzie genialnego matematyka powstaną miejsca pracy dla młodych matematyków.
Przypomnijmy, Perelman rozwiązał jedną z siedmiu zagadek matematycznych tysiąclecia – hipotezę Poincarégo, za co został uhonorowany w 2006 roku medalem Fieldsa. Niestety przekorna natura matematyka odmówiła przyjęcia nagrody. Podobnie było w marcu ubiegłego roku, kiedy to geniusz nie przyjął nagrody tysiąclecia w wielkości miliona dolarów, przyznanej przez amerykański Instytut Matematyczny Claya. Sprawa wywołała burzę w mediach i wzbudziła skrajne emocje wśród ludzi, a raczej niezrozumienie. Do tej pory nie było nikogo, kto oparłby się takim pieniądzom…
Wokół skromnego matematyka zaczęła rosnąć legenda, osnuta na domysłach, przypuszczeniach i powierzchownych obserwacjach. Zresztą, warto przypomnieć sobie nie tak dawno publikowany na naszych łamach artykuł o genialnym uczonym: Rosyjski piękny umysł.
Problem z nagrodą Perelmana rozwiązano, przekazując pieniądze na wsparcie uzdolnionych matematyków. Amerykańscy i francuscy uczeni stworzyli dla młodych naukowców możliwość kontynuowania swoich badań w paryskim Instytucie Poincarégo. Wakat jest finansowany przez okres pięciu lat z puli miliona dolarów, przyznanej za rozwiązanie hipotezy Poincarégo. Pieniądze Perelmana ułatwią niejednemu zdolnemu matematykowi znalezienie stałego zatrudnienia na uniwersytecie, z czym jak do tej pory nie było łatwo. Dzięki takim stypendiom młodzi ludzie maja możliwość dalszego zajmowania się nauką i osiągania nowych wyników, gruntujących ich pozycję w świecie akademickim i naukowym.
We wrześniu tego roku pracownicy wydziału w Petersburgu Instytutu Matematycznego im. Stiekłowa wysunęli kandydaturę Grigorija Perelmana na członka Rosyjskiej Akademii Nauk. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się w grudniu. Co o tym myśli sam geniusz, na razie nie wiadomo.