Przenicowany świat Bondarczuka już w kinach
02.01.2009Wczoraj na ekrany rosyjskich kin wszedł drugi film Fiodora Bondarczuka pt. Przenicowany świat (Обитаемый остров), będący ekranizacją znakomitej powieści braci Strugackich pod tym samym tytułem.
Wczoraj na ekrany rosyjskich kin wszedł drugi film Fiodora Bondarczuka pt. Przenicowany świat (Обитаемый остров), będący ekranizacją znakomitej powieści braci Strugackich pod tym samym tytułem.
O filmie Przenicowany świat głośno było już od dawna. Z jednej strony z powodu kolejnej próby przeniesienia prozy Strugackich na ekran, a z drugiej z powodu osoby reżysera, który przez dłuższy czas znany był głównie jako aktor. Syn znanego radzieckiego filmowca, Siergiej Bondarczuka, autora takich klasyków jak Los człowieka (Судьба человека, 1959) czy Wojna i pokój (Война и мир, 1968), jako reżyser zadebiutował 9 kompanią (9 рота, 2005) – doskonale przyjętą przez publiczność i krytyków opowieścią o żołnierzach radzieckich, którzy zostają wysłani na wojnę w Afganistanie.
Ogromne zainteresowanie przełożyło się na liczbę 1 200 kopii filmu, które trafiła do kin. W ramach premierowego tournee, które odbyło się 18-25 grudnia Przenicowany świat zaprezentowano w największych miasta Rosji i Ukrainy. Oficjalna premiera odbyła się moskiewskim kinie Oktiabr 29 grudnia.
Choć pierwsi widzowie i krytycy, którzy widzieli film, wypowiadali się o nim entuzjastycznie, to czytając kolejne recenzje da się odczuć pewien niedosyt i głosy krytyczne. Sam Borys Strugacki wypowiadał się o ekranizacji Przenicowanego świata w samych superlatywach, gratulując Bondarczukowi doskonałej realizacji.
Film, który rosyjscy widzowie mogą już oglądać w kinach jest pierwszą z dwóch części. Zdjęcia do drugiej części rozpoczną się w kwietniu, a jej premiera planowana jest na październik tego roku. Budżet obu filmów szacowany jest na 40 mln dolarów, a producenci filmu, Aleksandr Rodnianski i Siergiej Mielkumow oczekują, że cały projekt zarobi około 70 mln dolarów.
O filmie Przenicowany świat głośno było już od dawna. Z jednej strony z powodu kolejnej próby przeniesienia prozy Strugackich na ekran, a z drugiej z powodu osoby reżysera, który przez dłuższy czas znany był głównie jako aktor. Syn znanego radzieckiego filmowca, Siergiej Bondarczuka, autora takich klasyków jak Los człowieka (Судьба человека, 1959) czy Wojna i pokój (Война и мир, 1968), jako reżyser zadebiutował 9 kompanią (9 рота, 2005) – doskonale przyjętą przez publiczność i krytyków opowieścią o żołnierzach radzieckich, którzy zostają wysłani na wojnę w Afganistanie.
Ogromne zainteresowanie przełożyło się na liczbę 1 200 kopii filmu, które trafiła do kin. W ramach premierowego tournee, które odbyło się 18-25 grudnia Przenicowany świat zaprezentowano w największych miasta Rosji i Ukrainy. Oficjalna premiera odbyła się moskiewskim kinie Oktiabr 29 grudnia.
Choć pierwsi widzowie i krytycy, którzy widzieli film, wypowiadali się o nim entuzjastycznie, to czytając kolejne recenzje da się odczuć pewien niedosyt i głosy krytyczne. Sam Borys Strugacki wypowiadał się o ekranizacji Przenicowanego świata w samych superlatywach, gratulując Bondarczukowi doskonałej realizacji.
Film, który rosyjscy widzowie mogą już oglądać w kinach jest pierwszą z dwóch części. Zdjęcia do drugiej części rozpoczną się w kwietniu, a jej premiera planowana jest na październik tego roku. Budżet obu filmów szacowany jest na 40 mln dolarów, a producenci filmu, Aleksandr Rodnianski i Siergiej Mielkumow oczekują, że cały projekt zarobi około 70 mln dolarów.
Newsletter
Winni Puch
Rosjanie nie do końca wiedzą, kim jest nasz Kubuś Puchatek. Powszechnie znany puchaty, żółty miś o bardzo małym rozumku w Rosji wygląda nieco
inaczej więcej...
inaczej więcej...
Czy wiesz, że ...
Galina Ułanowa
"Mona Lisa rosyjskiego baletu", jak okrzyknięto Galinę Ułanową, znana była nawet baletowym laikom. Swym talentem fascynowała cały świat. więcej...
Chodząc po Moskwie
Stał się jednym z najpopularniejszych filmów lat 60. Główny motyw muzyczny, który wyśpiewał debiutujący jako aktor Nikita Michałkow, był na tyle znany, że uznaje się go dziś za hymn tamtego pokolenia. więcej...