Nakładem W.A.B. ukazała się nowa powieść Grossmana

01.09.2010
6344.jpg

W księgarniach pojawiło się jedno z bardziej wstrząsających świadectw stalinizmu, cudem ocalała powieść "Wszystko płynie".

Książka objęta jest patronatem RusLink.pl.

Wasilij Grossman był wojennym korespondentem od 1941 roku. Przemierzył front wzdłuż i wszerz, napotkał na swojej drodze setki ludzi, którzy opowiadali mu swoje historie. Widział płonący Stalingrad, wędrował przez Polskę, doszedł do Berlina. Był świadkiem zbrodniczych działań w obozach w Majdanku, Treblince i w Auschwitz.

Widział tak wiele i tak przenikliwie opisywał swoje bolesne doświadczenia, że książek jego nie wydawano aż do pierestrojki, mimo że był w czasach sowieckich pisarzem cenionym i uznawanym.

Życie i los jest jego dziełem życia, nazywane czasem jest epopeją, tak szerokiej analizy dokonuje, splatając w sobie setki wątków i postaci, mnóstwo losów żołnierzy, dowódców, jeńców, więźniów, ale i matek, połączone jest w jeden fresk bólu i cierpienia. Powieść dosłownie: aresztowano, konfiskując nawet taśmy na maszynie do pisania, a kiedy zrozpaczony i osamotniony w swej bezradności pisarz domagał się zwrócenia mu jego powieści, główny ideolog partii Susłow odpowiedział mu, że jego dzieło ujrzy światło dzienne może za 200 lat.

Wszystko płynie jest ostatnim utworem Grossmana, niezwykle dojmującym, zagłębiającym się w tematy, które udawano, że w ZSRR nie istniały lub zamiatano je pod dywan. Powieść prezentuje bodaj najstraszliwszy opis Holodomoru czyli Wielkiego Godu na Ukrainie. Grossman pisze o kolektywizacji, o obozach, wyjątkowo zagniewaną nutą godzi ikonę radzieckią czyli w Włodzimierz Illicza Lenine. Co chyba jednak najważniejsze, pisarz opisuje miałką rzeczywistość sowiecką, ludzi patrzących na siebie wilkiem, przestraszonych i skuonych pośród swoich wyrzutów sumienia, homo sovieticus, których cechą podstawową jest zniewolenie i to wedle niego jest istotą "rosyjskiej duszy", fascynacji dla której nie potrafi pojąć.

To niewielkie dzieło posiada pokłady emocji i bólu tak ogromne, że czasem odbiera oddech. Opowiada losy Iwana Grigorijewicza, powracającego renegata, który 30 lat spędził w łagrach i snuje się niczym zjawa po Leningradzie, poszukuje twarzy, wspomnień, utraconego czasu i życia. Opowiada więc o wielkiej historii i tej mniejszej, swojej, o zmaganiach ze śmiercią, o tym, co przeżył i o czym nie może zapomnieć.

Jeden z najważniejszych utworów, opisujących Rosję sowiecką, już ukazał się nakładem Wydawnictwa W.A.B.

Zapraszamy do księgarni.

Nasza recencja - już wkrótce.

AK

Newsletter

Patronat Ruslink.pl

„Śladem Okudżawy” to najnowsza płyta w wykonaniu Evgena Malinovskiego, trzecia w cyklu „Syberyjski bard zaprasza” więcej...

Czy wiesz, że ...

Wiktor Jerofiejew

Kontrowersyjny pisarz rosyjski, jeden z poczytniejszych autorów, który bezlitośnie wytyka wady własnego narodu i niszczy jego mity. więcej...

Jurij Gagarin

Kolumb Kosmosu, uśmiechnięty człowiek, którego twarz obiegła natychmiast cały świat, a prostoduszny okrzyk „Nu, pojechali!” wszedł na stałe do języka rosyjskiego. więcej...