Słodko i strasznie - "Cukrowy Kreml"
12.01.2011Nakładem Wydawnictwa W.A.B. ukazała się kolejna książka Władimira Sorokina - antyutopijny zbiór opowiadań "Cukrowy Kreml".
Publikacje książek Władimira Sorokina, czołowego rosyjskiego postmodernisty, zawsze wywołują niemałe poruszenie w Rosji. Po ukazaniu się powieści Gołuboje seło Sorokin popadł w konflikt z aktywistami z organizacji popierających Władimira Putina "Idący razem" i "Nasi", którzy potępiali pisarza za pornografię i demoralizację młodzieży. Protesty przeciwko pisarzowi zakończyły się publicznym paleniem jego książek, a nawet wręczeniem pisarzowi sfałszowanego postanowienia sądu o obowiązku nałożenia na oknach artysty żelaznych krat.
Czy wydarzenia te zainspirowały Sorokina do napisania Dnia oprycznika i Cukrowego Kremla - trudno powiedzieć. Obie książki jednak jednak wyraźnym oskarżeniem pisarza wobec współczesnej Rosji - nieugiętej rosyjskiej władzy, panującej w kraju chwiejnej demokracji, a przede wszystkim ich konsekwencji społecznych.
Cukrowy Kreml, tak jak Dzień oprycznika, przedstawia Rosję niedalekiej przyszłości. Przeszli na karty nowej książki bohaterowie, styl opowiadania i ten sam świat. Jest rok 2028 - mauzoleum pozostaje zburzone, Kreml przemalowany na biało jaśnieje, Rosję nadal oddziela od świata wielki mur z cegieł, a po kraju jeżdżą oprycznicy w swoich chińskich mercedesach, likwidując wszelkich niewygodnych obywateli.
W Rosji tej panuje totalitaryzm najczarniejszego stalinizmu. Obyczaje zepchnięto jeszcze głębiej - gdzieś do epoki Iwana Groźnego. Ludzi cofnięto do średniowiecznych obyczajów i stylu życia. W tej cywilizacyjnie zdegradowanej Rosji obecna jest także i niezwykła, udawana nowoczesność - skomplikowana technologia, komputery, roboty, choć jakby przerdzewiałe i zużyte. Od setek lat też panują te same mechanizmy władzy - ciężkiej i dusznej, ale słodkiej, lepkiej.
Ludzie żyjący w niedalekiej rosyjskiej przyszłości oswojeni są z publiczną chłostą, z prześladowaniami przeciwników Monarchy, z opryczniczym bezprawiem, z zanadto słodkim smakiem cukierkowego Kremla, symbolu rosyjskiej władzy.
Pisarz powtarza lingwistyczny eksperyment z poprzedniej powieści. Cukrowy Kreml to zbiór opowiadań napisanych tym samym, archaicznym językiem, tą samą stylistyką co Dzień oprycznika - nieco baśniową, dziecinną i słodką, ale czasem mdłą, aż drażniącą. Ta straszna rzeczywistość, polukrowana jak tytułowy Kreml, jest nie do zniesienia.
Sorokin kontynuuje również swoją jadowitą satyrę z poprzedniej powieści, nieco surrealistyczną i senną, jawnie wycelowaną w dzisiejszą Rosję. Jest to ponownie ostra antyutopia. Sorokin Cukrowym Kremlem dopełnia obrazu Rosji. Jeszcze bardziej umacnia swoją czarną wizję, a głosy bohaterów z poszczególnych opowiadań potwierdzają jedynie jego ponurą diagnozę na temat współczesnej Rosji.
AK
Newsletter
Patronat Ruslink.pl
„Śladem Okudżawy” to najnowsza płyta w wykonaniu Evgena Malinovskiego, trzecia w cyklu „Syberyjski bard zaprasza” więcej...Czy wiesz, że ...
Wiktor Jerofiejew
Kontrowersyjny pisarz rosyjski, jeden z poczytniejszych autorów, który bezlitośnie wytyka wady własnego narodu i niszczy jego mity. więcej...Jurij Gagarin
Kolumb Kosmosu, uśmiechnięty człowiek, którego twarz obiegła natychmiast cały świat, a prostoduszny okrzyk „Nu, pojechali!” wszedł na stałe do języka rosyjskiego. więcej...