Historia filozofii rosyjskiej / Leonid Stołowicz
tłumaczenie: Bogusław Żyłko
wydawnictwo: Słowo / Obraz Terytoria
rok wydania:
rok wydania pol.: 2008
ISBN: 978-83-7453-876-3
liczba stron: 656
format: 17x24 cm
Książka ta jest rezultatem wieloletnich badań nad historią rosyjskiej myśli filozoficznej. Autor pragnął odtworzyć wewnętrzną logikę każdego systemu filozoficznego niezależnie od tego, czy odpowiadał on jego własnym poglądom. Dzięki temu Historia filozofii rosyjskiej może być przydatna wszystkim, którzy chcą wyrobić sobie obiektywny ogląd rozwoju filozofii rosyjskiej. Autor będzie w pełni usatysfakcjonowany, jeśli Czytelnik przeżyje to intelektualne, moralne i etyczne zadowolenie, którego sam doświadczył, wstępując do zadziwiającego świata filozofii rosyjskiej. (Ze wstępu do wydania rosyjskiego).
Leonid Stołowicz
Leonid Stołowicz (ur. 1929) – filozof rosyjski pochodzenia żydowskiego; jako historyk filozofii i estetyki rosyjskiej zajmuje się rozwojem idei aksjologicznych, przede wszystkim estetycznych. Od czasów młodości związany jest z uniwersytetem w Tartu (Estonia). Uczestniczył w badaniach tartusko-moskiewskiej szkoły semiotycznej. W swoich pracach wykraczał poza oficjalny (i nieoficjalny) marksizm, korzystając z doświadczeń kantyzmu i fenomenologii. Jest autorem ponad 600 prac, w tym 19 książek (wiele z nich przetłumaczono na języki obce). Wsławił się też odnalezieniem w Tartu części archiwum Immanuela Kanta. Zbiera ponadto żydowski folklor (anegdoty, dowcipy, aforyzmy).
Bogusław Żyłko
Leonid Stołowicz nie jest w Polsce postacią całkowicie nieznaną. W bardzo osobistym wstępie do niniejszego polskiego przekładu swojej książki pisze o swoich kontaktach z polskimi filozofami, wśrod ktorych – jak widać – nie brakowało najwybitniejszych polskich myślicieli. Rownież jego prace były tłumaczone na język polski i publikowane w naszym kraju1. Ale jako że Historia filozofii rosyjskiej jest adresowana do szerszego audytorium, to warto pokusić się o probę naszkicowania syntetycznego portretu jej autora.
Leonid Stołowicz jest wybitnym przedstawicielem rosyjskiej inteligencji pochodzenia żydowskiego. Urodzonemu w Leningradzie w 1929 roku filozofowi życie, czy raczej historia nie skąpiła bardziej lub mniej dramatycznych perypetii. Cudem uniknąwszy śmierci głodowej w oblężonym przez Niemcow mieście podczas drugiej wojny światowej, jej ostatnie lata spędza w tatarskim Kazaniu. Po jej zakończeniu wraca do rodzinnego miasta, gdzie uczy się najpierw w „dziesięciolatce”, a potem wstępuje na uniwersytet i studiuje na wydziale filozoficznym. Młody absolwent z racji swego pochodzenia (stalinowski antysemityzm!) nie może nigdzie znaleźć pracy. Wreszcie, trochę dzięki przypadkowi, w estońskim Tartu oferują mu najpierw godziny zlecone, a potem stopniowo uzyskuje zatrudnienie na pełnym etacie. W Estonii, ktora stała się jego drugą ojczyzną, mieszka do dziś jako powszechnie szanowany professor emeritus. Tyle faktow.
Rownie bogata jest jego biografia duchowa. Na początku swojego życia Stołowicz głownie, jeśli nie wyłącznie, zajmował się poezją. Pierwszy wiersz miał ponoć stworzyć w przedszkolu. Odtąd układanie wierszy, rozmowy o nich, w ogole o poezji i poetach stanowiły głowną treść jego życia. Inicjacja poetycka nastąpiła zatem dosyć wcześnie. I to nie akcydentalny przypadek, jaki nieraz się filozofom przytrafia. Tadeusz Kotarbiński czasami wykładał zasady swojej etyki w formie wierszowanej. Z kolei Leszek Kołakowski pisywał paraboliczne bajki. Jeśli szukać bardziej adekwatnych analogii (z polskiej filozofii), to taką mogłaby stanowić postać i tworczość Stanisława Brzozowskiego, na ktorego pomniku na cmentarzu we Florencji żona kazała wyryć słowa: „Stanisław Brzozowski, poeta e filosofo”. W wypadku Stołowicza rownież nie mamy do czynienia z przejściową młodzieńczą zabawą z poezją, lecz trwałą fascynacją. Stołowicz gruntownie poznał dzieje poezji rosyjskiej (szybko nauczył się na pamięć Mądremu biada Aleksandra Gribojedowa), uczestniczył – na ile mogł – we wspołczesnym mu życiu literackim (na stronicach jego wspomnień pojawiają się setki nazwisk mniejszych i większych poetow, dziesiątki organizacji i stowarzyszeń poetyckich) oraz pisał. Nie był to, jak się rzekło, szlachetny dyletantyzm, lecz autentyczna tworczość poetycka, oparta na rzetelnej wiedzy o rzemiośle poetyckim i talencie.
Stołowicz przyswoił zasady techniki poetyckiej (z systemami wersyfikacyjnymi włącznie), opanował konwencje gatunkowe. Uprawiał nie tylko zwykłe „wiersze” (pisane najczęściej – najbardziej popularnymi w poezji rosyjskiej od czasow Michaiła Łomonosowa – rożnymi odmianami jambu), ale też bardziej wyrafinowane formy. Probował sił w trudnej sztuce aforystyki, w układaniu epigramatow, w parodii, w przysłowiach. Stworzył nawet własny gatunek poetycki („progoworki”), polegający na drobnej zmianie w strukturze pojedynczego słowa (zbliżonej do przejęzyczenia), pociągającej za sobą taką zmianę znaczenia, przy ktorej zachowuje się jednak pamięć o poprzednim sensie słowa (na przykład „prowokatura” czy „miniścierwstwo”).
Przypomina to praktykę naszych poetow lingwistycznych. Jeśli idzie o tematykę jego utworow, to ona się zmieniała. W okresie młodzieńczym przeważały tradycyjne motywy – obrazy przyrody w zmieniających się porach roku, uczucia właściwe temu wiekowi. W okresie tartuskim, po długim rozstaniu się z poezją, wiersze zmieniają swoj charakter. Nabierają refleksyjnego zabarwienia, ich przedmiotem często staje się sama materia filozoficzna. Najbardziej znamiennym pod tym względem tekstem poetyckim Stołowicza jest z pewnością wiersz Grób Kanta z 1980 roku. Jedno nie budzi wątpliwości: Stołowicz chciał na stałe związać swoj los z poezją.
W tym kontekście może zastanawiać motywacja wyboru kierunku studiow. Stołowicz – jak wspomnieliśmy – wybrał filozofię na Uniwersytecie Leningradzkim im. A. Żdanowa, uzasadniając swoją decyzję tym, że – jak napisze po latach – „prawdziwemu poecie koniecznie potrzebne jest wykształcenie filozoficzne”2. Można wątpić, czy studiowanie filozofii na tym uniwersytecie w tamtym czasie wzbogaciło go istotnie jako poetę. Był to przełom lat czterdziestych i pięćdziesiątych, a więc okres najczarniejszego stalinizmu. Filozofię sprowadzono do urzędowego marksizmu, tępiąc wszystko, co wykraczało poza materializm. Za największego filozofa wszech czasow uznano oczywiście Stalina. Atmosfera na wydziale była podła – panowała podejrzliwość, donosicielstwo, polowanie na czyhających wszędzie wrogow. Pobyt na uniwersytecie fatalnie wpłynął na tworczość poetycką Stołowicza: „Przestałem pisać wiersze. Porzuciłem nadzieję, że kiedykolwiek będę to robić w przyszłości”3. Filozofia po heglowsku zniosła jego poezję. Powroci do niej dopiero po trzydziestu latach, już w Estonii.
Na studiach Stołowicz za przedmiot swoich zainteresowań obrał estetykę.Kierował się tym, że była to dziedzina najmniej „zmarksizowana”. Nie było tu wyłącznie jednej koncepcji marksistowskiej, co pozwalało na legalne prowadzenie w miarę niezależnych od oficjalnej ideologii badań. I tutaj przydało się też jego doświadczenie poetyckie: „Sam wierszy już nie pisałem, ale moja tworczo-poetycka przeszłość świadomie i podświadomie weszła do tego, czym się zacząłem zajmować. O procesie artystyczno-tworczym wiedziałem już nie ze słyszenia i pisałem o nim nie jak eunuch o miłości” 4. Oczywiście, estetyka jako dziedzina filozofii poznaje sztukę teoretycznie, ale tworczy estetyk powinien być blisko jakiegoś rodzaju sztuk. Dla Stołowicza „modelową” dziedziną sztuki została naturalnie poezja, ktorą znał nie tylko jako czytelnik.
Estetyką Stołowicz będzie z dużymi sukcesami zajmować się w Tartu, gdzie trafił w lutym 1953 roku i gdzie – dzięki szeregowi sprzyjających okoliczności – uzyskał etat na tamtejszym uniwersytecie. Odtąd cała jego działalność będzie związana z tą uczelnią, najstarszą w tej części Europy (jej profesorem zostanie w 1966 roku). Pozna tu krąg ludzi, ktorzy wkrotce staną się jego przyjaciołmi (w tym także innych petersburżan, ktorzy w latach sześćdziesiątych będą należeć do wspołtworcow słynnej szkoły semiotycznej – Jurija Łotmana, jego żonę Zarę Minc, Borysa Jegorowa).
Jako estetyk Stołowicz uważał, że „fakty estetyczne” mają społeczny charakter. „Według koncepcji uczonego – pisze Jegorow w jubileuszowym szkicu – społeczna działalność ludzi jako sfera obiektywna wytwarza rozmaite właściwości, w tym także właściwości estetyczne, czyniąc je obiektywnymi. Innymi słowy, kategorie estetyczne zostały stworzone przez społeczność ludzi obiektywnie istniejących”5. Koncepcje Stołowicza wywołały w latach sześćdziesiątych ostre dyskusje wśrod estetykow, i to nie tylko sowieckich (opisał to w autobiograficznym szkicu Spowiedź społecznika6). Doprowadziły one do powstania wśrod estetykow sowieckich dwoch zwalczających się obozow, jeśli idzie o rozumienie zjawisk estetycznych: społecznikow i przyrodnikow. Ci ostatni rownież probowali „wypracować obiektywne kryteria, ale przenoszące estetykę do świata przyrody, wulgarnie materialistycznie traktując zjawiska estetyczne na zasadzie analogii z fizycznymi i chemicznymi właściwościami przyrody”7.
Problematyka estetyczna ściśle wiąże się z aksjologią i nic dziwnego, że filozoficzną teorią wartości Stołowicz zajął się już na początku lat sześćdziesiątych. Wartość rownież jest traktowana jako zjawisko możliwe tylko na bazie społecznej.
Wielość i rożnorodność wartości wyraża się w utworzonym przez Stołowicza – na wzor Łotmanowskiej semiosfery – pojęciu aksjosfery. Termin ten zawiera „po pierwsze, ś w i a t w a r t o ś c i […], po drugie, niewątpliwie s u b i e k t y w n ą r e a l n o ś ć ś w i a d o m o ś c i a k s j o l o g i c z n e j w po staci wyobrażeń, ocen, gustow, ideałow, norm, kanonow, wzorcow; po trzecie, r e z u l t a t y d z i a ł a l n o ś c i t w o r c z e j, ogarniającej wartości obiektywne i dzięki świadomości aksjologicznej stwarzającej nowe wartości: wartości dzieł sztuki – wartości artystyczne; wartości moralne – szlachetne postępki i bohaterskie czyny; wartości materialno-praktyczne; wartości tworczości naukowej, włącznie z estetycznie znaczącymi jej tworami – ≪piękny eksperyment≫, ≪piękna formuła≫; wartości religijne – czyny świętych, teksty sakralne”. Pojęcie aksjosfery zakłada jedność wartości. Odgranicza ono zjawiska ze wspołczynnikiem aksjologicznym od pozostałej części kultury. Zarazem nie prowadzi do izolacji tej sfery. Dla człowieka bowiem jest ona niezbędnym środowiskiem jego bytowania. Książka Piękno – Dobro – Prawda (prawdziwe opus magnum Stołowicza) stanowi syntezę estetyczno-aksjologicznego podejścia (na przykładzie sztuki). Ukazuje na ogromnym materiale myśli filozoficznej (od starożytnych Indii i Chin po europejski XX wiek) stosunek do wartości estetycznej (podtytuł książki brzmi: Zarys historii aksjologii estetycznej), „historyczny rozwoj estetyki aksjologicznej i estetycznej aksjologii w kontekście analizy wzajemnych relacji wartości estetycznych z wartościami innego rodzaju”.
Nad Historią filozofii rosyjskiej Stołowicz ( jak wyznał w rozmowie z piszącym te słowa) pracował jedenaście lat. Pierwsze jej wydanie11 zostało w wielu miejscach okrojone, zrezygnowano w nim z rozdziałow traktujących o „urzędowym marksizmie” jako oficjalnej filozofii sowieckiej, jak rownież (a to jest bardzo ważne) o okresie postsowieckim. Te opuszczenia zostały przywrocone w tekście przygotowanym do polskiego przekładu. Można zatem powiedzieć, że polski czytelnik otrzymuje do swych rąk w pewnym sensie nową książkę, w każdym razie jej mocno wzbogaconą wersję. Rownolegle do polskiego przekładu przygotowywano edycję chińską i fińską, ale oparto je na pierwszym moskiewskim wydaniu. Metodologia historii filozofii stanowi od pewnego już czasu mocno rozbudowaną dyscyplinę metafilozoficzną12. Nie będziemy tu (choćby z braku miejsca) szczegołowo w jej świetle charakteryzować dzieła Stołowicza. Ograniczymy się zatem do paru uwag.
Autor we wstępie do wydania rosyjskiego tak pisze o swojej generalnej pozycji wobec przedmiotu badań: „Autor dążył do odtworzenia wewnętrznej logiki każdego systemu filozoficznego niezależnie od tego, jak się on ma do jego własnych poglądow. To, zdaniem autora, czyni książkę pożyteczną dla tych Czytelnikow, ktorzy chcą mieć obiektywny obraz rozwoju filozofii rosyjskiej”13. Taka postawa mniej więcej pokrywa się z podejściem Władysława Tatarkiewicza, ktory rownież nigdy nie eksponował własnych poglądow, koncentrując się na maksymalnie jasnej immanentnej prezentacji obcych poglądow. Osobistym momentem w książce jest akcentowanie problematyki estetycznej w myśli rosyjskiej, choć autor wskazuje, że w samej tej myśli miała ona pozycję dominującą. W tym samym wstępie czytamy: „Historia filozofii rosyjskiej jest ściśle związana z historią kultury rosyjskiej, w tym także – a właściwie przede wszystkim – z kulturą artystyczną. Ta okoliczność sprawiła, że szczegolną uwagę skierowano na problemy estetyczne i kulturologiczne myśli filozoficznej, być może z uszczerbkiem dla innych problemow filozofii: teoretyczno-poznawczych i przyrodniczo-naukowych”14. Gdyby znowu szukać paraleli w nauce polskiej, to stanowiłaby ją ze swoją Rosyjska filozofia i myśl społeczna Andrzeja Walickiego, w ktorej akcent pada na „myśl społeczną”, co też odpowiada najgłębszym zainteresowaniom samego autora. Zapleczem intelektualnym koncepcji Stołowicza jest sformułowana przez niego doktryna tak zwanego systemowego pluralizmu, ktory „przeciwstawia się eklektyzmowi i relatywizmowi i stanowi dialektyczną, sprzeczną jedność pluralizmu i monizmu”15.
Historia filozofii dla Stołowicza jest w pierwszej kolejności historią filozofow, grupowanych w coś w rodzaju szkoł filozoficznych. Pod tym względem książka Stołowicza przypomina wcześniejszą Historię filozofii rosyjskiej Nikołaja Łosskiego, w ktorej także została użyta kombinacja zasady „personalnej” i „szkolnej”. Rozdziały poświęcone poszczegolnym myślicielom zaczynają się z reguły od krotkiej prezentacji ich życiorysu. Przedstawianie obszernych biografii może być w ich wypadku kwestią sporną. Tutaj według niektorych myślicieli powinna obowiązywać zasada: Primum philosophari, deinde vivere. Filozofowie, zwłaszcza ci najwięksi, nie powinni mieć biografii. Swoje wykłady o Arystotelesie Martin Heidegger zaczął od zdania, w ktorym zawarł całą biografię Stagiryty: „Urodził się, pracował, umarł”16. Rosyjscy historycy filozofii z reguły uwzględniają kontekst biograficzny (oczywiście chodzi o tak zwane znaczące fakty biograficzne). Może to wynikać z odmiennego rozumienia autorstwa, roli osobowości rownież w tworczości filozoficznej. W każdym Stołowicz dopiero po prezentacji owych „znaczących” faktow, uwzględnieniu głownych idei epoki stawia swoje ulubione pytanie: jakie były poglądy danego myśliciela? W jakich formach wypowiedzi były one artykułowane? Jak się one miały do poprzednikow i wspołczesnych? Widać z tego, że jego narracja nie jest jednowymiarowa, nie koncentruje się wyłącznie na problemach filozoficznych. Można do tego dodać jeszcze bardziej generalną uwagę, odnoszącą się do stylu Stołowicza: łączy on trzeźwe, analityczne podejście do przedmiotu z żywym, znającym swoje możliwości słowem.
Na zakończenie tych z natury rzeczy pobieżnych uwag parę słow o innej – nie mniej ważnej dla Stołowicza – sferze. Chodzi mianowicie o humor i śmiech. Wszyscy, ktorzy go znali i znają, niezmiennie podkreślają jedną jego cechę: ogromne poczucie humoru i głębokie zrozumienie dla kultury śmiechu. I tego nie można sprowadzić wyłącznie do płaszczyzny życia codziennego. Sfera ta stanowi w tworczości Stołowicza odrębny dział, na ktory składają się rozmaitego rodzaju teksty. W tym kontekście warto zwrocić uwagę na dwie funkcje, w ktorych spełnia się Stołowicz. W pierwszej występuje jako zbieracz, komentator i badacz rozmaitych przejawow humoru żydowskiego. W 1996 roku wydał książkę Żydzi żartują, w ktorej zamieścił „żydowskie historyjki, dowcipy i aforyzmy o Żydach” (tak brzmi podtytuł tego zbioru). Pochodzą one z XIX i XX wieku i dotyczą głownie Żydow rosyjskich. Nie jest to zwykła kolekcja żartow żydowskich (tak zwanych szmoncesow), jakich sporo się ostatnio ukazuje. Stołowicz nie jest po prostu kolekcjonerem tego rodzaju anegdot. Jego książka nosi rownież znamiona pracy naukowej, opisującej ważny fragment folkloru żydowskiego. Zebrany materiał (do wymienionych w podtytule gatunkow dochodzą jeszcze przysłowia, powiedzonka, formy wierszowane) obejmuje zarowno klasyczne, by tak rzec, kanoniczne kompleksy „kawałow”, kojarzone z niemal legendarnymi postaciami (na przykład z Tewje mleczarzem, bohaterem sławnego spektaklu Skrzypek na dachu), jak też rzeczy zupełnie nowe, powstałe we wspołczesności. Materiał został podzielony na dziewiętnaście rubryk, obejmujących wszystkie podstawowe sfery życia Żydow. Całość poprzedzono wstępem, w ktorym autor, rozważając zjawisko humoru, mowi też o silnym związku humoru, dowcipu z mentalnością żydowską oraz o specyfice humoru żydowskiego. Według niego jest to humor „często niewesoły, sarkastyczny i nawet po prostu smutny, […] jedną z osobliwości humoru żydowskiego jest jego niezwykły samokrytycyzm”17. Ta ostatnia cecha – uczynić celem ciętego dowcipkowania samych siebie – nie jest przejawem jakiegoś masochizmu, lecz sposobem na życie, na przetrwanie. Stołowicz pisze: „Być może ta zdolność […] jest jedną z ważnych przyczyn żywotności narodu żydowskiego. Ironiczna samokrytyka też jest formą obrony pyschologicznej”18. W drugiej funkcji Stołowicz występuje jako filozof kultury, ktorego humor i śmiech interesuje jako istotny składnik bytu ludzkiego. W artykule O metafizyce śmiechu skupia się na metafizycznym wymiarze śmiechu, odnosząc go do głownych problemow bytu: „do Boga i Mądrości, do Życia i Śmierci, do Wolności i Konieczności, do Dobra i Zła”19. W każdej z tych relacji śmiech odgrywa ważną rolę. W innym artykule – Śmiech przeciwko totalitarnej filozofii – Stołowicz zajmuje się funkcją śmiechu w tej części „folkloru inteligenckiego”, jaki powstawał w sowieckim środowisku filozoficznym, w ktorym tworzyli ludzie myślący i krytycznie nastawieni do rzeczywistości realnego socjalizmu.
Przedmiotem kpin, drwin i wyśmiewania była nie tylko oficjalna filozofia (dogmaty materializmu dialektycznego i historycznego), ale także inne przejawy tej rzeczywistości: od życia codziennego począwszy, na kwestiach ustrojowych skończywszy („Czy w ZSRR może istnieć system dwupartyjny? – Nie, nie może. Nie da się wykarmić”20). Powyższe uwagi nie wyczerpują, rzecz jasna, całego bogactwa osobowości Leonida Stołowicza, ale być może choć częściowo sprawią, że jego antroponimy, widniejące na karcie tytułowej niniejszej książki, przestaną być pustymi znakami i wypełnią się konkretną treścią.
[posłowie tłumacza]
Newsletter
Patronat Ruslink.pl
„Śladem Okudżawy” to najnowsza płyta w wykonaniu Evgena Malinovskiego, trzecia w cyklu „Syberyjski bard zaprasza” więcej...Czy wiesz, że ...
Wiktor Jerofiejew
Kontrowersyjny pisarz rosyjski, jeden z poczytniejszych autorów, który bezlitośnie wytyka wady własnego narodu i niszczy jego mity. więcej...Jurij Gagarin
Kolumb Kosmosu, uśmiechnięty człowiek, którego twarz obiegła natychmiast cały świat, a prostoduszny okrzyk „Nu, pojechali!” wszedł na stałe do języka rosyjskiego. więcej...