Dziadek mróz
Dziadek Mróz kojarzy się w naszym kraju z komunistycznymi próbami zlaicyzowania świąt Bożego Narodzenia i zastąpienia imperialistycznego św. Mikołaja bardziej akceptowalnym wzorcem radzieckim. Jak to często z „nową świecką tradycją” bywa, jej historia sięga głębokich mroków przeszłości i przez wieki przeszła liczne przeobrażenia, a jej ostateczny kształt nadal pozostaje otwartą kwestią.
Postać Dziadka Mroza to niezwykłe połączenie starosłowiańskich wierzeń, ludowych podań oraz tradycji prawosławnej. Wywodzi się ona z pogańskich wyobrażeń bóstwa uosabiającego zimowe mrozy, którego charakter daleki był od współczesnego dobrotliwego starca obdarowującego dzieci prezentami. Według mitologii słowiańskiej była to okrutna persona, która nie tylko przynosiła ze sobą siarczyste mrozy, ale także porywała dzieci. Właśnie tak Dziadka Mroza zapamiętała ludowa tradycja, jednak pod wpływem prawosławia zaczął on nabierać bardziej przyjaznych cech. W poezji rosyjskiej XIX wieku występuje już jako osoba, którą znamy dzisiaj.
Ze świętami Bożego Narodzenie zaczął być jednak kojarzony dopiero w XX w. Pierwszy raz jako bożonarodzeniowa postać pojawił się w 1910 roku, jednak nie zjednał sobie zbyt wielu sympatyków i dopiero nadchodzące czasu komunizmu przydały mu odpowiedniego splendoru.
Zanim to się jednak stało, nastąpił długi okres, kiedy święta były w ZSRR zabronione, i w którym Dziadek Mróz był uznawany za wroga klasowego, „sojusznika księży i kułaków”. Przełomowym w tej kwestii okazał się rok 1935, kiedy to komunistyczny działacz Paweł Postyszew na łamach dziennika "Prawda" zaapelował o przywrócenie tradycji obdarowywania dzieci prezentami. Zaproponował, aby miało to miejsce na Nowy Rok, który w ten sposób, obok Dnia Kobiet, stał się jedynym świętem w roku, który nie wiązał się z polityką i państwowymi uroczystościami.
Wraz z Nowym Rokiem do łask powrócił Dziadek Mróz, który ze swoją nieodłączną kompanką Śnieżynką (jego wnuczką) przynosił dzieciom prezenty. Znany obecnie siwobrody, postawny starzec w czerwonym (lub niebieskim) wyszywanym srebrem kubraku, walonkach oraz z kosturem zamiast pastorału, to wizerunek, który utrwaliła radziecka kinematografia końca lat trzydziestych. Wiele w nim z zachodniego św. Mikołaja, stąd często są ze sobą myleni. Lecz Dziadka Mroza, oprócz nieodłącznej Śnieżynki i stroju, wyróżnia także fakt, że nie wchodzi on przez komin, a zwyczajnie puka do drzwi i nie lata saniami ciągniętymi przez renifery, a jeździ tradycyjnym rosyjskim trzykonnym zaprzęgiem – trojką.
Przez lata wszyscy myśleli, że mieszka on na biegunie północnym. W 1998 roku mer Moskwy ogłasił jednak, że był to błąd, a za nowy adres uznał miejscowość położoną na północny wschód od stolicy Rosji - Wielki Ustiug, który szybko stał się celem wycieczek dzieci spragnionych kontaktu z Dziadkiem Mrozem. Aby ułatwić tę podróż, z Moskwy, Petersburga i Wołogdy w okresie zimowym kursują specjalne pociągi. Całkiem niedawno, bo w 2005 roku dowiedzieliśmy się także, kiedy ukochany przez wszystkich staruszek obchodzi swoje urodziny. Oficjalne uznano, że będzie to 18. listopada.
Widać, że Dziadek Mróz przechodzi kolejne przeobrażenia i kto wie, kim będzie pod koniec naszego stulecia.
Newsletter
Patronat Ruslink.pl
„Śladem Okudżawy” to najnowsza płyta w wykonaniu Evgena Malinovskiego, trzecia w cyklu „Syberyjski bard zaprasza” więcej...Czy wiesz, że ...
Galina Ułanowa
Chodząc po Moskwie
Informacje praktyczne