Ikona

4526.jpg

Ikona zrosła się na tyle z rosyjskim prawosławiem, że wielu trudno sobie wyobrazić, że wcale nie jest ona pomysłem tamtejszej Cerkwi. Początki ikony sięgają głębokiego średniowiecza, a jeśli wierzyć legendarnym przekazom, wiążą się one z początkami samego chrześcijaństwa. Według tradycji pierwszą ikoną było wyobrażenie Jezusa, które powstało jeszcze za jego życia. Te same źródła głoszą, że pierwszą ikoną Maryi namalował apostoł Łukasz. Na tradycje te powołują się jednak teksty z V i VI w., dlatego żaden poważny badacz tematu nie traktuje tych przekazów serio.

Wiadomo na pewno, że tradycja malowania ikon wyrosła na tle kultury bizantyjskiej i w swojej estetyce jest mieszanka wpływów kultur Bliskiego Wschodu oraz hellenistycznej. Najstarsze zachowane ikony pochodzą z VI w.. Jednak dopiero koniec wieku VII miał przynieść uznanie ikon za przedmiot kultu oraz ustalenie kanonu tematów, które podejmowała ikonografia. Stało się to w czasie Soboru Trullańskiego z 692 roku. Potrzeba było jednak jeszcze Soboru Nicejskiego II (787 r.), którego ustalenia położyły kres ikonoklazmowi – heretyckiemu ruchowi sprzeciwiającemu się ukazywaniu sacrum.

Ikony dotarły do Ruś wraz z przyjęciem przez nią chrześcijaństwa oraz napływem pierwszych misjonarzy. Jednak przez wieki tamtejsi malarze kopiowali głównie wzory stworzone z Biznancjum, które aż do swojego upadku w 1453 r. było najważniejszym ośrodkiem ikonografii.

Na Rusi szczyt rozwoju ikonografii przypada na XV i XVI w., kiedy to wykształciły się tam pewne charakterystyczne dla niej cechy. Wypływały one z kontaminacji klasycznych bizantyjskich wzorów z malarstwem zachodnim, które w tamtym czasie zaczęło silnie oddziaływać na rosyjską sztukę.

To właśnie na ten czas przypada działalność bodaj najbardziej znanego malarza ikon, Andrieja Rublowa. O jego życiu wiadomo niewiele. Trudne do ustalenia pozostaje nie tylko to, kiedy się urodził, ale nawet kiedy zmarł. Pierwsze wzmianki o nim pojawiają się w pismach z 1405 roku, kiedy to wraz ze swoimi mistrzami dekorował Sobór Zwiastowania Matki Bożej na Kremlu. Badacze przypuszczają, że musiał być już wtedy uznanym twórcom, skoro powierzono mu tak ważne zadanie. Dodatkowo sam fakt, że znamy go z imienia i nazwiska sprawia, że mamy do czynienia postacią nietuzinkową. Świadczą o tym na pewno jego prace, których nie sposób pomylić z kim innym. Najsłynniejsze jego dzieło – Św. Trójca, wystawiane dziś w Galerii Trietiakowskiej powala na kolana swoim kunsztem i indywidualnością stylu.

XVI w. z kolei przynosi nam najważniejszą rosyjską ikonę Matki Boskiej Kazańskiej, której znaczenie można śmiało porównać do polskiego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Legenda głosi, że została ona odnaleziona w 1578 roku przez dziesięcioletnią dziewczynkę w zgliszczach spalonej cerkwi w Kazaniu dzięki objawieniu Maryi. Był to początek wielkiej odysei ikony, która miała uchronić Rosję od najazdu polskiego w 1612 roku, szwedzkiego w 1709 oraz napoleońskiego w 1812 roku. Ku rozpaczy wiernych oryginał zaginął na początku XX w. i przez lata dostępne były tylko jej kopie – m.in. ta sporządzona na rozkaz cara Piotra Wielkiego, który Matce Boskiej Kazańskiego poświęcił słynny sobór Kazański w Petersburgu. Po wielu latach ikona odnalazła się w Watykanie. Papież Jan Paweł II chciał przekazać ją osobiści patriarchom rosyjskiej Cerkwi, jednak ówczesny jej zwierzchnik nie chciał się zgodzić na wizytę głowy kościoła katolickiego w Rosji. Papież postanowił zwrócić ją więc bez żadnych warunków. W 2004 roku została ona przekazana Rosjanom i można ją podziwiać w miejscu, skąd wyruszyła w świat, czyli w Kazaniu.