Mir
4 października 1957 roku rozpoczął wyścig kosmiczny – kolejny etap Zimnej Wojny, której kolejny front supermocarstwa przeniosły na orbitę okołoziemską. Wyniesienie w kosmos sztucznego satelity Sputnik było pierwszym jego akordem, za ostatni uznaje się wspólną radziecko-amerykańską misję Sojuz-Apollo z 1975 roku. Niemniej, walka o hegemonię także w tym obszarze trwała do samego końca Związku Radzieckiego, którego upadek przyspieszyły niewyobrażalne sumy, które inwestowano w program kosmiczny.
Pierwsze sukcesy ZSRR w podboju kosmosu były spektakularne – pierwszy sztuczny satelita, pierwszy pies w Kosmosie (nieodżałowana Łajka), pierwszy człowiek (Jurij Gagarin) i pierwsza kobieta (Walentina Tierieszkowa) na orbicie. Wszystko to sprawiało, że Rosjanie zostawiali w tyle swoich konkurentów. Władza triumfowała, mając w ręce ważki argument o przewadze technologicznej nad imperialistami. Misja Apollo, która dostarczyła na powierzchnię Księżyca Neila Armstronga i Buzza Aldrina była punktem zwrotnym w wyścigu kosmicznym - nigdy więcej Rosjanom nie udało się prześcignąć Amerykanów. No może poza jednym wyjątkiem – stacją orbitalną MIR.
Wyniesienie na orbitę stacji MIR powszechnie uważa się za ostatnie wielkie wydarzenie w dziejach radzieckiej kosmonautyki. Późniejsza historia stacji niepokojąco zaczęła przypominać dzieje konającego imperium, które przeżyła jednak o dziesięć lat.
MIR nie był jednak pierwszą stacją kosmiczną. Wcześniej (lata 1971-1982) Rosjanie wysyłali w kosmos misje Salut. Były to jednak jednomodułowe konstrukcje, które nie były w stanie dorównać złożonej konstrukcji MIR-a, którego piętnastoletni żywot rozpoczął się 19 lutego 1986 roku. Początkowo nadzorowanie całego projektu leżało w gestii wyłącznie Rosjan. Jednak wraz z rozpadem ZSRR i katastrofalną sytuacją ekonomiczną w kraju, dokonano znacznych cięć w finansowaniu stacji. Doprowadziło to dość absurdalnej odysei Siergieja Kriakaliowa, który spędził na MIRze prawie rok, gdyż brakowało funduszy, aby sprowadzić astronautę na Ziemię. Aby kontynuować misję stacji Rosjanie, rozpoczęli współpracę z NASA, która przejęła znaczną część kosztów utrzymania MIRa.
W powszechnej świadomości Mir znany był ze swojej awaryjności. Przez piętnaście lat pobytu na orbicie okołoziemskiej zanotowano ok. 1600 mniej lub bardziej poważnych awarii. Najgorzej było w 1997, kiedy na stacji doszło do kilku naprawdę niebezpiecznych usterek, które zagrażały życiu przebywających na niej astronautów. Psuło się niemal wszystko – generatory tlenu, aparatura do uzdatniania powietrza, systemy chłodzenia. Powoli zaczęło docierać do świadomości wszystkich, związanych z projektem, że należy wybudować nowoczesną i dużo bezpieczniejszą stację kosmiczną. Jej plany powstały jeszcze w 1991 roku, a pierwszy moduł znalazł się w kosmosie w 1998 roku. Jasne stało się, że nikt nie będzie w stanie udźwignąć finansowania dwóch tak poważnych projektów. Los Mira został więc przesądzony.
Jednak Rosjanom ciężko było pogodzić się z faktem, że Mir wkrótce zniknie z orbity. Oznaczało to bowiem koniec marzeń o samotnej eksploracji przestrzeni kosmicznej, jednak rachunek ekonomiczny był nie ubłagany – Rosji nie było stać na wydawanie astronomicznych nomen omen sum. 16 czerwca 2000 roku na Mirze pojawili się ostatni kosmonauci – Siergiej Zalatin i Aleksandr Kareli. W listopadzie tego samego roku podjęto ostateczną decyzję o jej deorbitacji. W tym czasie pojawiło się wiele inicjatyw osób prywatnych, które pragnęły utrzymać Mir w kosmosie i wykorzystywać go do celów komercyjnych. Nikt jednak nie był w stanie wyłożyć potrzebnej kwoty, która pozwoliłaby przedłużyć agonię stacji.
Mir dokonał swojego żywota 23 marca 2001 roku spalając się w atmosferze. Resztki konstrukcji spadły do Pacyfiku w rejonie wysp Fidżi. Wbrew obawom odłamki nie wyrządziły żadnych szkód.
Przez piętnaście lat swojego istnienia Mir gościł 104 kosmonautów. Przeprowadzono na nim wiele fundamentalnych dla astronomii i rozwoju eksploracji kosmosu badań, które pozwoliły lepiej zrozumieć działanie ludzkiego organizmu w stanie nieważkości.
Newsletter
Patronat Ruslink.pl
„Śladem Okudżawy” to najnowsza płyta w wykonaniu Evgena Malinovskiego, trzecia w cyklu „Syberyjski bard zaprasza” więcej...Czy wiesz, że ...
Galina Ułanowa
Chodząc po Moskwie
Informacje praktyczne