Tetris
Kto z nas nie pamięta zdrętwiałych palców i odcisków, których nabawić się można było, grając w słynnego Tetrisa, który w połowie lat 90. stał się w naszym kraju bazarową sensacją. Przenośne gry, które za niewielkie pieniądze można było nabyć od sprzedawców tandety, zawładnęły wtedy młodzieżą i dorosłymi. To, co jednak w Polsce stało się hitem w epoce raczkującego kapitalizmu, świat znał już prawie od dekady, a szczyt swojej popularności Tetris osiągnął pod koniec lat 80.
Prosta gra logiczna, która zasadzała się na odpowiednim układaniu spadających czteroelementowych kloców, tak aby zapełniały one poziome linie, zawładnęła wyobraźnią graczy pod każdą szerokością geograficzną. Mało kto jednak wie, że tę najpopularniejszą w historii grę komputerową wymyślił pewien skromny programista z Moskiewskiej Akademii Nauk.
Połowa lat 80. Zimna wojna nadal trwa, Gorbaczow i partyjni reformatorzy mają dopiero znaleźć się u sterów trzeszczącego w posadach imperium. W Moskiewskiej Akademii Nauk pracuje Aleksiej Pażytnow, który zajmuje się badaniami nad sztuczną inteligencją. W tym okresie dostaje do swoich rąk cud radzieckiej techniki – osobisty komputer marki Elektronika 60, który, jak większość technologii kraju rad, jest kopią zachodniej myśli technicznej. Pracując na możliwościami nowej maszyny, ten wielbiciel wszelkich rodzajów łamigłówek postanawia zaprogramować kilka gier. Wraz z Dmitrijem Pawłowskim oraz Wadimem Gierasimowem prowadzą prace nad stworzeniem pakietu prostych gier, który może kiedyś uda im się sprzedać. Pewnego czerwcowego dnia roku 1984 roku 29-letni wówczas Pażytnow przedstawia swoim kolegom pomysł na grę logiczną, której nadaje nazwę Tetris (nazwa brzmi dziwnie po rosyjsku, ale Pażytnow się uparł – wspomni po latach Gierasimow). Już wkrótce gra powstaje i jak się okazuje jest bardzo uzależniająca. Szybko podbija Moskiewską Akademię Nauk, gdzie podobno niemal każdy jej pracownik.
Pażytnow postanawia skopiować grę i rozdać ją swoim przyjaciołom, aby ją wypróbowali. Nie trzeba długo czekać, żeby każdy moskiewski posiadacz komputera miał ją w domu. Ogromna popularność Tetrisa wkrótce przekracza granice Związku Radzieckiego i dociera do demoludów. Kiedy znajdzie się na Węgrzech rozpocznie się wielka batalia o prawa do jego sprzedaży, w którą zaangażowani będą najbardziej liczący się wtedy na rynku gracze. Wszystko to oczywiście ponad głową samego Pażytnowa, który do swojej gry nie miał żadnych praw. Przypomnijmy, że mówimy tu o Związku Radzieckim, gdzie w latach 80. nikt nie słyszał o własności intelektualnej, a prawa autorskie były czystą abstrakcją. Wszystkie pomysły inżynierów należały do państwa, które mogło czerpać z nich zyski, płacąc wynalazcom tylko regularną pensję.
Tu na arenę wydarzeń wchodzi Robert Stein, prezes brytyjskiej firmy informatycznej Andromeda, który w Budapeszcie zapoznał się z grą. Szybko przypadła mu ona do gustu i pojawiła się u niego myśl o potencjale komercyjnym tej prostej łamigłówki. Rozpoczął więc starania o dotarcie do jej twórców celem nabycia praw autorskich. Jeszcze ich nie posiadając, już czuje się jako ich właściciel i zaczyna sprzedaż licencji. Wkrótce powstają wersje gry na niemal każdy dostępny na rynku komputer osobisty, które najpierw podbijają Wielką Brytanię, a następnie Stany Zjednoczone. W między czasie Steinowi udaje się uzyskać od Rosjan niezbędne prawa.
Komputery osobiste były jednak w tym czasie tak powszechną platformą dla gier, jak konsole telewizyjne i to zdobycie praw na rozpowszechnianie gry na konsolach właśnie miało okazać się kluczem do sukcesu zarówno zachodnich dystrybutorów, jak i samej gry. W momencie do walki włączyli się dwaj potentaci na rynku – amerykański Atari oraz japoński Nintendo.
Widząc potencjał Tetrisa i możliwość uzyskania sporych dochodów, o grze przypomniał sobie Związek Radziecki, który przez agencję ELORG, założoną przez Gorbaczowa do sprzedaży radzieckich technologii na Zachód, zaczął głośno upominać się o swoje prawa.
Nie zważając na nieuregulowane kwestie prawne Atari przystępuje do promocyjnej ofensywy swojej wersji Tetrisa. Wielomilionowa akcja reklamowa obejmowała wykupienie reklam w najgłośniejszych amerykańskich tytułach prasowych. Wydawało się, że to właśnie Atari wygra walkę o klienta z Japończykami. Jednak zakulisowe rozmowy z ELORG-iem w Moskwie, które mogłyby się stać kanwą filmu sensacyjnego, doprowadzają do sprzedaży praw Nintendo. Błyskotliwe negocjacje prowadził ze strony japońskiej Henk Rogers, który w czasie pobytu w stolicy ZSRR zdążył zaprzyjaźnić się z Pażytnowem. Uzyskał on prawa do sprzedaży Tetrisa zarówno na konsole telewizyjne, jak i mającą przynieść krociowe zyski przenośną konsolę Game Boy. To właśnie ona zapewniła Tetrisowi niewyobrażalną popularność. Gra była dołączona do każdego sprzedanego egzemplarza konsoli Nintendo.
Sam Pażytnow musiał czekać aż do 1996 roku na uzyskanie pierwszych poważnych zysków ze swojej gry. Wtedy to z Rogersem wszedł do spółki The Tetris Company, która do dziś zajmuje się wydawaniem licencji na grę z oryginalną nazwą. Wynalazek rosyjskiego programisty jako jedna z niewielu gier komputerowych przetrwała próbę czasu i do dziś świetnie się sprzedaje, głównie za sprawą telefonów komórkowych, które wprowadziły Tetrisa w XXI w.
Newsletter
Patronat Ruslink.pl
„Śladem Okudżawy” to najnowsza płyta w wykonaniu Evgena Malinovskiego, trzecia w cyklu „Syberyjski bard zaprasza” więcej...Czy wiesz, że ...
Galina Ułanowa
Chodząc po Moskwie
Informacje praktyczne