Wódka
Początki wódki giną gdzieś w pomroce dziejów, choć wielu skłonnych jest przypuszczać, że należy ich szukać gdzieś na Bliskim Wschodzie. To stąd pomysł na to, żeby uzyskać alkohol z zboża dotarł do Europy, dając początek wielu mocnym trunkom takim jak whisky, koniak i oczywiście wódce.
Niewiadomą pozostaje jednak fakt, który kraj należałoby uznać, za ojczyznę okowity. Mocnymi pretendentami w tej dziedzinie do dziś pozostają Polska i Rosja. Spór o to, gdzie wymyślono wódkę przybrał nieoczekiwanie ostry i bezprecedensowy wymiar w latach 70. ubiegłego wieku, gdy oba kraje na arenie międzynarodowej zaczęły się bić o pierwszeństwo. Rozstrzygnięciem sądu arbitrażowego uznano, że legendarny mnich Izydor z Moskiewskiego Kremla, który w 1430 roku stworzył przepis na nowoczesną wódkę, jest pierwszym potwierdzonym w dokumentach twórcą tegoż alkoholu. Sprawa jednak nie jest aż tak oczywista i możliwe, że nigdy nie poznamy prawdziwych korzeni popularnego trunku.
Skąd wódka miałaby się wziąć w Rosji? Otóż źródła podają, że ze wspomnianego na początku Bliskiego Wschodu przywiózł ją tu ambasador Genui w 1386 roku, rozpoczynając długą tradycję spożywania wódki w Rosji.
Władze szybko poznały się na potencjale ekonomicznym wódki i już w 1533 roku wprowadziły monopol na jej produkcję i sprzedaż, który został utrzymany aż do roku 1863, przynosząc carowi niemałe zyski, które miały sięgać momentami nawet 40% ogólnego przychodu budżetu państwa.
Utrzymujący się monopol wpływał na cenę – na wódkę mogli pozwolić sobie tylko najbogatsi. Faktem jest jednak, że na rosyjskie salony wódka wkroczyła dopiero w XIX w., urozmaicając arystokratyczne rauty. Po zniesieniu carskiego monopolu ceny szybko spadły i na zakup trunku mogli pozwolić sobie nawet najmniej zamożni. Był więc to początek legendy rosyjskiego pijaństwa.
Wiek XIX to także czas, kiedy miało miejsce wiekopomne wydarzenie – ustalenie idealnej mocy wódki, która jakoby wynosić miała 40%. Fakt ten przypisuje się Dmitrijowi Mendelejewowi, bardziej znanemu z opracowania układu okresowego pierwiastków. Mówi się, że rosyjski chemik ustalił idealną moc wódki na 38%, ponieważ jednak podatek od alkoholu w Rosji płaciło się od zawartości od procentów, proporcję zaokrąglono do 40%, aby ułatwić rachubę.
Wódka na zawsze zrosła się z Rosją, w której do dziś jej spożycie jest największe (szacuje się, że to aż 70% wszystkich spożywanych tam alkoholi). Dla wielu okowita stała się elementem duszy Rosjan, której mity stworzyli choćby Wieniedikt Jerofiejew w swojej książce Moskwa-Pietiuszki czy Siergiej Bondarczuk w słynnej scenie z Losu człowieka, w której więzień niemieckiego obozu pije wódkę z naczelnikiem. Po wypiciu pierwszej kolejki, Niemiec proponuje zagryzkę, ale dumny Rosjanin odpowiada: „Po pierwszym nie zagryzam”. Cóż za bohaterstwo!
W smutnych czasach komunizmu wódka była lekarstwem na nudę codzienności, przyczyniając się do wzrostu alkoholizmu. Władza szybko zdała sobie sprawę, że z tą plagą trzeba walczyć. Na ulicach obok plakatów wychwalających system, pojawiły się także ostrzeżenia o zgubnych skutkach nadużywania wódki. O tym, że na nic się to zdało, może świadczyć fakt, że do dziś plakaty o podobnej treści można zobaczy w rosyjskich miastach.
Newsletter
Patronat Ruslink.pl
„Śladem Okudżawy” to najnowsza płyta w wykonaniu Evgena Malinovskiego, trzecia w cyklu „Syberyjski bard zaprasza” więcej...Czy wiesz, że ...
Galina Ułanowa
Chodząc po Moskwie
Informacje praktyczne