30 lat temu zmarł Włodzimierz Wysocki

23.07.2010
6184.jpg

Legendarny bard rosyjski, który w swych pieśniach wyrażał myśl całych pokoleń odszedł 25. lipca

Wielki artysta - poeta, muzyk, aktor i bard zmarł właśnie wtedy, kiedy w Moskwie odbywały się igrzyska olimpijskie. Władze sowieckie na różne sposoby próbowały ukryć informację o tragedii, by nie zburzyć przez to przebiegu igrzysk.

Mimo to, w dzień pogrzebu artysty plac przed Teatrem na Tagance wypełniony był tysiącami ludzi, którzy przyszli, by pożegnać się ze swoim przyjacielem, bo tak właśnie traktowany był Włodzimierz Wysocki.

Tempo jego życia, chaos typowy dla artysty, a także wszechobecne alkohol i narkotyki spowodowały, że 42-letni śpiewak zmarł na zawał serca, lecz już kilka razy wcześniej był reanimowany.

3. lipca Wysocki zaśpiewał na ostatnim koncercie w Ljubereckim Miejskim Pałacu Kultury. Mimo złej kondycji, grał dla publiczności przez 2 godziny. 18. lipca po raz ostatni wystąpił na scenie Teatru na Tagance w jednej ze swoich słynniejszych ról: w roli Szekspirowskiego Hamleta. Podobno ledwie zdołał odegrać sztukę do końca.

23. lipca jego stan znacznie się pogorszył, Wysocki miał zapaść serca, jednak nie chciał byc podłączony do respiratora, nie przyjmował pomocy lekarzy. Zmarł dwa dni później, 25. lipca nad ranem.

Jedynie dwie gazety umieściły informację o śmierci uwielbianego przez kraj poety, barda, aktora: "Wieczorna Moskwa" i "Sowiecka Rosja". Drobna informacja widniała także nad kasą Teatru na Tagance: „Zmarł aktor Włodzimierz Wysocki”.

Mimo tak szczątkowych informacji, na placu przy Teatrze zaczęli schodzić się ludzie tworząc ogromne tłumy, które nie rozchodziły się jeszcze przez kilka dni. W dzień pogrzebu 40 tysięcy ludzi zgromadziło się, by pożegnać legendę rosyjskiej sceny. Żona poety, Marina Władi, powiedziała wówczas do swojego przyjaciela: "Widzałam, jak chowali książęta, królów, ale niczego podobnego nigdy nie widziałam!..."

Włodzimierz Wysocki, Konie:

AK / RIAN

Newsletter

Jurij Gagarin

Kolumb Kosmosu, uśmiechnięty człowiek, którego twarz obiegła natychmiast cały świat, a prostoduszny okrzyk „Nu, pojechali!” wszedł na stałe do języka rosyjskiego. więcej...

Petersburg

Wybierz się w podróż do najpiękniejszego miasta Rosji, świadka dramatycznej historii, przez Rosjan nazywanego pieszczotliwie "Piter". więcej...

Chodząc po Moskwie

Stał się jednym z najpopularniejszych filmów lat 60. Główny motyw muzyczny, który wyśpiewał debiutujący jako aktor Nikita Michałkow, był na tyle znany, że uznaje się go dziś za hymn tamtego pokolenia. więcej...

Czy wiesz, że ...