Wysocki - największy nienagrodzony
25.01.2011Nie otrzymał żadnej państwowej nagrody, miał ciągłe problemy z władzą i cenzurą. Był gardłem narodu, przeciwwagą dla wychwalanych przez Kreml artystów. Zagrał setki koncertów, na które zawsze brakowało miejsc dla publiczności. Wystąpił w wielu filmach i na deskach kilkudziesięciu teatrów. Był uwielbiany, był prawdziwą ikoną. Ten poeta o zachrypniętym głosie, kompozytor, aktor i przede wszystkim: obywatel to Włodzimierz Wysocki.
Dzisiaj mija siedemdziesiąta trzecia rocznica urodzin Włodzimierza Wysockiego. Dzień w którym tłumy Rosjan idą złożyć kwiaty na jego pomniku na Cmentarzu Wagańkowskim w Moskwie. Pamięć o Wysockim, tak jak jego sława za życia, jest swego rodzaju fenomenem - zjawiskiem nad którym często zastanawiają się wykładowcy moskiewskich uczelni i dziennikarze.

Charakterystyczny, niezwykle charyzmatyczny, zachrypiały krzyk Włodzimierza Wysockiego docierał do wszystkich zakątków Związku Radzieckiego, niosąc falę wolności. Ludzie uwielbiali Wysockiego nie tylko za to, że śpiewał – on przekazywał ludziom prawdę – w ich imieniu, ich głosem. Ludzie go kochali, uważali za swojego przyjaciela, bowiem rosyjski bard nie potrafił żyć z dala od ludzi i ich problemów. Głębokie, liryczne teksty docierały do każdego - bez względu na wiek, wykształcenie i społeczną pozycję.
Wysocki napisał ponad 1000 tekstów, obok których nie można przejść obojętnie, żaden z nich nie jest błahy, nawet jeśli tematyka na to wskazuje. Śpiewał najczęściej o wojnie, ale też o problemach społecznych, miłości, nawet o sporcie. Wielką Wojnę Ojczyźnianą opisywał bardzo szczegółowo – dokładnie tak, jakby samemu uczestniczył w tych wydarzeniach. Bohater ukryty w jego piosenkach to nie wysoki rangą oficer, dowodzący armią gdzieś z koszar. To zwykły szeregowy, przerzucany z frontu na front, którego oczy widziały już zbyt wiele zła. Jednak w konfrontacji z wojskami wroga musi być twardy, niczym ojczyzna której broni, równocześnie kochając całym sercem.

Wysocki żył bardzo szybko. Szybko pracował, szybko jadł, szybko chodził, szaleńczo jeździł samochodem. Nie znosił pociągów – wszędzie latał samolotami, bowiem tylko wtedy czuł, że nie traci czasu. Wiele osób nie nadążało za jego tempem, stąd mnóstwo w jego życiu było nietrwałych przyjaźni i aż trzy małżeństwa. Wysocki nigdy nie dbał o swój wygląd, jego żona Marina Vlady powtarzała, że wygląda niedbale, jednak mu naprawdę nie zależało na modnych ubraniach. Chciał wyglądać autentycznie, stąd powyciągane koszulki i spodnie, swetry. Nigdy nie przebierał się przed występami – to co miał na sobie cały dzień – zakładał też na koncert.

Intensywny tryb życia, ciągłe podróże, alkohol, papierosy i narkotyki wykończyły Mistrza w błyskawicznym tempie. Zmarł 25 czerwca 1980 roku, w wieku 42 lat. Jego śmierć okryła kraj ogromną żałobą, w ostatniej drodze żegnało go ponad dziewięćset tysięcy fanów.
W piosenkach Włodzimierza Wysockiego zostało bicie jego serce, dramatyzm, nawet czytając testy podświadomie słyszy się jego zachrypnięty głos, który zawsze będzie brzmiał w sercach milionów fanów rozsianych po całym świecie.
MO
Czytaj też:
Newsletter
Jurij Gagarin
Kolumb Kosmosu, uśmiechnięty człowiek, którego twarz obiegła natychmiast cały świat, a prostoduszny okrzyk „Nu, pojechali!” wszedł na stałe do języka rosyjskiego. więcej...Petersburg
Wybierz się w podróż do najpiękniejszego miasta Rosji, świadka dramatycznej historii, przez Rosjan nazywanego pieszczotliwie "Piter". więcej...Chodząc po Moskwie